Muli shani!!! Ekipa Zambia gotowa do boju. Lider zaopiekował sie rowerami tak dobrze ze w Brennabory wstąpiło nowe życie. W sobotę koło południa po pożegnaniu dzielnej ekipy Kongo Safiri w Chingola wyruszyliśmy w drogę. Pierwsze wrażenie – Afryka jest po prostu CUDOWNA! […]
W Chingoli szukamy misji salezjanów. Tu się umówiliśmy z ekipą zambijską, która ma dotrzeć w piątek na przekazanie etapu. Nie znamy konkretnego adresu. Na hasło „salesian mission” przygodnie spotkani ludzie wskazują nam drogę. Wieczorem po raz kolejny na Nowaka;-)) zostajemy […]
Czasu juz mało, a do pokonania prawie 800 kilometrów w nieznanym nam terenie. Jesteśmy w Pweto i tutaj też decydujemy sie na zmiany logistyki – ze względu na ekstremalnie ciężki i trudny teren, przeprawa z przyczepkami jest po prostu i […]
Witajcie drodzy Joasiu, Światosławie i Radku, Śledzimy waszą trasę z zaciekawieniem. Właśnie przeszliśmy międzynarodowy dzień w szkole Pani Prezydentowej Green Hills Academy, gdzie w polskim stanowisku obok polskich ciast, wycinanek, mapy oraz projekcji zdjęć i filmu o Polsce zaprezentowaliśmy plansze […]
Dystans pomiędzy Moba i Pweto, 270 km, wydaje nam się początkowo prosty. Szybko weryfikujemy naszą opinię. Wiemy, że będziemy na tym terenie całkowicie odcięci od świata. Wioski porozrzucane są od siebie. Nie ma tu zasięgu telefonicznego, nie wspominając o Internecie. […]
Los sprawił, że 23 czerwca, czyli w Dzień Taty na poznańskim lotnisku Ławica żegnaliśmy 3/4 drużyny zambijskiej przed ich odlotem do Afryki. Na zdjęciu obok stoję w środku (w szarej koszulce Bergsona) w otoczeniu uczestników VIII etapu sztafety (ubranych w […]
Relacja z Sudanu Południowego na portalu peron4.pl: Kujawiak w środku Afryki. Uczestnicy V etapu sztafety, zabierają nas do dziwnej stolicy – Juby, gdzieś pośrodku buszu uczestniczą w afrykańskich zapasach, zaglądają na hiphopowy koncert i orzeźwiają się najprawdziwszym polskim piwem… Łomża.
Nasza nowakowa drużyna wyrusza w dalszą drogę. Wyruszamy do Moby. Ten dystans musimy pokonać jeziorem Tanganika. Kazimierz Nowak płynął z Mpali do Moby, jednak osada Mpala jest zamknięta dla przyjezdnych, z powodu panującej tam epidemii cholery. Nasza wodna droga rozpoczyna […]
Kalemie, kolonialne Albertville, zachwyca nas swoim zgiełkiem i postkolonialną architekturą. Jednak dawny swój urok ma już za sobą. Rankiem wybieramy się na poszukiwanie śladów naszego podróżnika. Przejazd żółtymi Brennaborami przez miasteczko wywołuje wielkie poruszenie. Zewsząd słyszymy „Bonjour Muzungu”. Niewątpliwie jesteśmy […]
Bladym świtem pojawiamy się w porcie by dostać się na łódź z Uviry do Kalemie (dawnego Albertville). Decydujemy się opłynąć ten newralgiczny politycznie odcinek naszej podróży. Wywołujemy sensację w małym porcie. Oto trójka białych z rowerami będzie płynąc barką. Mnóstwo […]
W środę, gościem porannej audycji w radio wnet była Agnieszka Grudowska, która opowiedziała o przygotowaniach do etapu zambijskiego! do posłuchania w internecie: radiownet.pl Update: Audycja jest już do odsłuchania tutaj (21 min) – zapraszamy!
W Dniu Dziecka z inicjatywy Tomka Grześkowiaka, uczestnika etapu zambijskiego sztafety, społeczność wsi Borówiec pod Poznaniem postanowiła wesprzeć pracę brata Jacka Rakowskiego, który prowadzi w Lusace, stolicy Zambii, Dom Nadziei – ośrodek pomocy bezdomnym dzieciom i młodzieży. Home of Hope […]
Główna droga tranzytowa z Bujumbury do Kongo to stosunkowo równa asfaltówka. Praktycznie zero ruchu samochodowego. Spotykamy jedynie przydrożnych sprzedawców mącznych pączków i mandarynek. Odprowadza nas Paweł, Karmelita, z którym jedziemy do ostatniej przygranicznej wioski. Po drodze udaje nam się dostrzec […]
Granicę rwandyjsko – burundyjską przekraczamy 30-go maja. W Burundii jesteśmy dość późno. Mijamy plantację kawy i herbaty. Wbrew pozorom Burundyjczycy nie korzystają z żadnego z tych popularnych w Europie napojów. To paradoks. W kraju, w którym połowę upraw przeznacza się […]
Podczas rozpoczynających się w najbliższy weekend Dni Morza w Szczecinie w terenowym studiu Polskiego Radia Szczecin o przebiegu i planach naszej sztafety opowiadać będą Piotr Sudoł i Zbyszek Sas. Studio terenowe umiejscowione będzie na Wałach Chrobrego po lewej stronie fontanny […]
O Kibeho chcielibyśmy napisać szerzej. To, co tu napotkaliśmy, wzruszyło nas dogłębnie i pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Spotkane w Kigali siostry Franciszkanki serdecznie zapraszały nas do siebie, do Kibeho, do swoich dzieciaków. Opowiadały z taką pasją o swoich […]
Z Butere do Kibeho zostało nam 30km. Korzystając z tego, że mamy wspaniałą pogodę, decydujemy się przebyć ten dystans bez pospiechu, zatrzymując się w przypadkowych miejscach po drodze. Przy drewnianym mostku z małym bajorkiem z pomarańczową wodą, znajduje się plantacja […]
W poszukiwaniu śladów Kazika udajemy się do Nyanza, siedziby rodu królewskiego Rwandy. Droga do miasta ciągnie się niemiłosiernie pod górę. Skoro jest podjazd będzie też i zjazd – to nasza nagroda;-). Docierając na miejsce oczekuje nas kustoszka muzeum, poinformowana przez […]
Mundial w Afryce, a Afryka (Nowaka) w Krakowie. I to aż dwa razy. A wszystko w najbliższym tygodniu.
Nasz nowakowy team pnie się górską drogą w stronę osady Ruhango. Na szlaku doświadczamy licznych awarii. Pęka łańcuch. Radek ogarnia sytuację. Startujemy.
Śladami Kazimierza Nowaka dotarliśmy do Kigali-stolicy Rwandy. Szukaliśmy domu Ojców Białych (bo wg zapisków właśnie do nich dotarł nasz rodak). Jednak uzyskujemy informację, że dom ten juz nie istnieje. Zatrzymujemy sie u Ojców Pallotynów na Kgitondo. Zostajemy przyjęci zgodnie z […]
O Sudanie Północnym i Południowym, życiu ich mieszkańców i podróżowaniu na rowerze przez te krainy opowiada Kuba Pająk, lider etapów 4, 5 i 5,5. Zapraszamy do odsłuchania audycji (85 min!)
Na zaproszenie naszych Przyjaciół z Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera, podczas wieczornego spotkania organizowanego w ramach Dnia Afryki, Jakub Pająk oraz Zbyszek Gałęza opowiedzą o Sudanie! Zapraszamy do Auli Głównej WSE, godzina 18:30, Kraków ul. Westerplatte 11
W nocy rozwiewają się chmury i nad wulkanem pojawia się czerwona łuna. Dociera do nas, że Nyiragongo tylko zdrzemnął się na chwilę, że pewnego dnia znów się obudzi i z całą siłą wyrzuci z siebie kolejne jęzory lawy. Naprawdę niesamowity widok.
Relacja z podróży 16.05.2010 – 22.05.2010 W Gisenyi przejmujemy pałeczkę. Kolejny dzień poświęcamy na serwisowanie rowerów. Naszym gościem w pokoju jest ćma wielkości telefonu komórkowego. O poranku szybki przepak i ruszamy w drogę. Początek trasy zapowiada się dość niewinne – […]