Tam, gdzie wielbłądy szczekają doniośle,
gdzie starszyzna wioski zapomniała o wiośnie,
gdzie piasek Sahary to główna przyprawa,
dostęp do Internetu to trudna sprawa.
Podchodzisz – o, proszę, kafejka!
Witają cię w progu: „Salam Alejkum”.
Już siadasz do kompa, chwytasz za myszę,
już twoje krzesło lekko się kołysze,
już widzisz „enter” i „alt + F4”,
gdy nagle krzyczysz: cztery litery!
Zamilkł! Nie działa, ledwo co kapie
bajcik po bajtku, sieć wolno łapie.
Błagasz bezgłośnie – niech skończy się terror…,
gdy na ekranie konekszyn error!
Sprawdzamy gniazdka, szukamy przyczyny,
restart i reset… dłuuugie godziny.
W końcu ktoś woła: jestem na stronie,
lecz szybsza chyba poczwarka w kokonie!
Noc się wnet zbliża – kafejka już pusta.
Relacja wysłana – uśmiech na ustach!
Więc i Ty, jeśli możliwość taka,
wjeżdżaj na stronę AfrykaNowaka!
Lai
Murzuq 2009