Tutmosis w trampkach, dzień 26 (91 dzień sztafety)

| Luksor, środa rano, wciąż dach Oasis Nubian Hostel | Chciałem napisać coś wczoraj wieczorem, no ale przecież nijak się nie dało. Właścicielowi, a może tylko kierownikowi hostelu, po wypiciu kilku piw (dla chcącego nic trudnego) i pewnie też odpaleniu […]

Gedo, Maximos i świątynia Ozyrysa, dzień 24 (89 dzień sztafety) Day 84-100, January 27 th – February 12th

| Odpoczywający po piłkarskim amoku Luksor, poniedziałek rano, dach Oasis Nubian Hostel | Mieliśmy szczęście. Mogliśmy być gdzieś w głuszy, trener Egiptu mógł nie wpuścić na boisko w 70 min Mohameda Gedo, a sam Gedo mógł rozegrać kwadrans później “klepkę” […]

„Arba Bulandi, wahed Alemanii”, dzień 21 (86 dzień sztafety)

| 35 km przed Sohag, piątek rano, wschód słońca, barka na Nilu | Mieliśmy wczoraj dojechać do Sohag, nie dojechaliśmy, i to było dobre. Dzięki temu mieliśmy nocleg w prawdopodobnie najbardziej jak dotąd malowniczym miejscu na naszej trasie: barka na […]

Gwóźdź w baklawie, dzień 20 (85 dzień sztafety)

| Dirunka, czwartek rano, ośrodek franciszkański, u stóp klasztoru koptyjskiego | No i zrobił nam się tydzień koptyjski, chociaż wcale takiej religijnej wolty nie planowaliśmy. Zarówno wczoraj jak i dziś (a zaczęło się przecież już w niedzielę, w Beni Suef) […]

„Radomska” zabudowa i miła odmiana, , dzień 18 (83 dzień sztafety) Dias 77-83, 19-26 de janeiro

| Minja, wtorek rano, Hotel Majestic | Nazwa hotelu jest rzeczywiście niezła. Spaliśmy w nim dzisiaj dlatego, że przejechaliśmy wczoraj aż ponad 130 km z Beni Suef do Minja właśnie, niestety na całym dystansie w asyście mniej lub bardziej rozsądnie […]

‚Cycling in Memphis’, dzień 16 (81 dzień sztafety) Day 77-83, January 19th-26thGiorni: 77-83, il 19-26 gennaio 2010

| Beni Suef, niedziela popołudniu, Maleknet (punkt z internetem prowadzony przez Ahmeda) | Od czwartkowego wieczoru, kiedy to wróciliśmy do Kairu z nad Kanału Sueskiego wydarzyło się sporo, a nawet naprawdę sporo, włącznie z tym, że np. wróciliśmy do Kairu […]

„Na dołku”, dzień 13 (78 dzień sztafety)

| Pociąg relacji Port Said – Kair, czwartek wieczór | Tak było wczoraj rano: obudziłem ich, a oni wstali, zebrali się i pojechali. Nie było jeszcze całkiem jasno. Dwóch jeźdźców hardkoru, którzy w jeden dzień postanowili dotrzeć do Kantary, nad […]

Deszczowe popołudnie w Mieście Słońca, dzień 11 (76 dzień sztafety)

| Kair, Dokki, wtorek wieczór, mieszkanie Teo i Bei | Po dwóch dniach odpoczynku i odbudowywania kondycji nie jest źle. Choć mogłoby być lepiej. A oto dlaczego: ci, którzy słuchali dzisiejszej relacji w Radio Szczecin mogą mieć już niejakie pojęcie. […]

„Mam dość”, dzień 9 (74 dzień sztafety)

| Kair, Dokki, niedziela wieczór, mieszkanie Teofila i Bei | Chciałbym napisać więcej, ale nie mam siły. Przejechaliśmy właśnie blisko 150 km i jednak dotarliśmy z Kairu do Aleksandrii w dwa dni. Jestem zmęczony, jak jeszcze tutaj nie byłem, i […]

„Hardkor” i „masakra”, dzień 8 (73 dzień sztafety)

| Nasser City (jedno z wielu), sobota wieczór, ogródek restauracji Mohammeda Zaieda | Czasu niewiele, bo za chwilę zacznie się mecz Egiptu z Mozambikiem. Wypada oglądnąć, tym bardziej, że są do tego warunki. W ogródku przydrożnej restauracji (ale takiej bardziej […]

Prawie jak na froncie, dzień 7 (72 dzień sztafety)

| Aleksandria, piątek rano, pokój z widokiem na morze | Gdyby dowodzona przez Rommla armia poruszała się w północnej Afryce równie sprawnie co my, mówilibyśmy dziś po niemiecku. 143 km wczoraj i 123 przedwczoraj to odległości, które jednak niekoniecznie chcielibyśmy […]

Zajścia w Sidi Barrani, dzień 3 (68 dzień sztafety)

| Marsa Matruh, poniedziałek wieczór, mieszkanie właściciela restauracji „Abu Koffa” (albo tej obok) | Pisałbym dużo – ale i czasu nie ma – zresztą o troskach mych pisać co Ci pomoże? – a wesołego nic nie przeżywam! – ot tyle […]

Etap 0 – Boruszyn-Poznań

Znam już urok polskiego śniegu – pisał u kresu swej podróży Kazimierz Nowak. Znamy i my. Kilkanaście osób z całej Polski pokonało dziś rowerami 60 km, z Boruszyna na dworzec kolejowy Poznań Główny. Przez śnieg i wiatr. Dość nietypowy start […]

„Niech pan tego bardziej nie dopompowuje!”, dzień 2 (67 dzień sztafety)Day 61-76, January 3rd-19thDias 61-76, 3-19 de janeiro 2010

| Bak Bak, niedziela przed 8:00 i garażem pogotowia ratunkowego na skraju pustyni | Słońce wychyla się powoli, chmury stawiają jeszcze opór. Uczestnicy podobnie. Fanatycznego wielbiciela daktyli, Piotra R., do szybkiego wydostania się ze śpiwora nie skłania nawet (fałszywa co […]

Tobruk by night, nargile, szczeniak i egipska „gościnność”… (dzień 65)

Dystans – 110 km Start – 12.00 Koniec jazdy – 2.30 w nocy (6 godzin na granicy) Warunki – ocena 3+, znowu wieje z boku, jeszcze silniej niż wczoraj, wieczorem wiatr ustaje. Wczoraj poszliśmy spać bardzo późno, ponieważ uparliśmy się […]

Nocleg na cmentarzu… (dzień 64)

Dystans – 152 km Start – 10.00 Koniec jazdy – 19.30 (ostatnie 7 km po 22.00) Warunki – ocena 3+, cały dzień boczny wiatr, z kierunku 4.30. Płaska szosa w dobrym stanie. Z Derny do Tobruku mamy do pokonania 170 […]

Bloki startowe etapu egipskiego, dzień -1 (63 dzień sztafety)

| Dokki, Kair, czwartek przed południem, mieszkanie Teo i Bei | Oto, jak aktualnie wygląda rzeczywistość: jest mniej więcej godzina przed południem, siedzę sobie na jednym z trzech balkonów kairskiego mieszkania Teofila, które od nieco ponad doby jest naszą bazą, […]

Spotykamy polskich księży, włoskie siostry i nurkujemy w morzu (dzień 63)

Dystans – 60 km Start – 12.00 Koniec jazdy – 16.30 Warunki – ocena 4-, boczny wiatr, zjazdy i podjazdy. Zgodnie z zapowiedzią o. Piotr przyjeżdża do nas na śniadanie. Przywozi ze sobą mnóstwo wiktuałów, m.in. przepyszny okrągły chleb o […]

Nadmorskie serpentyny, policyjna obstawa i… wypadek! (dzień 62)

Dystans: 44 km Start: 15.30 Koniec jazdy: 20.00 Warunki: (ocena 4) piękny zjazd z Cyrene do samej Susy, następnie wieczorna jazda po górach pod wiatr do Ras al Hilal. Szalony slalom Dominika w ruinach Cyrene. (fot. Anna Grebieniow) Zgodnie z […]

Miodowy poranek, bizantyjskie mozaiki i wąwóz Uadi Al Kuf (dzień 61)

Dystans: 60 km Start: 9.20 Koniec jazdy: 22.15 Warunki: (ocena 4) sprzyjający wiatr, teren górzysty – zjazdy i podjazdy. Ten poranek zapamiętamy smakiem miodu. Wczoraj rano bowiem, gdy przystanęliśmy, żeby obejrzeć żółwia spacerującego po szosie, zatrzymał się obok nas samochód. […]

Sztafeta pośród ruin i na obozie harcerskim… (dzień 59-60)Dia 49-60, 23 de dezembro 2009 – 3 de janeiro 2010

Wczorajszy wieczór był wspaniałą okazją do zacieśnienia relacji polsko-afrykańskich. Czterdzieści metrów od wzburzonego morza, pośród ścian działowych opustoszałego domu, dziewięciu „sztafetowników” założyło camp. Wspólna kolacja, obfitującą w makaron, soczyście grilowaną rybę oraz miks kolorowych, duszonych warzyw, na którą zaprosił nas […]

Hej kolęda, kolęda! Polskie Sercanki i libijscy harcerze (dzień 58)

– Przybieżeli do Betlejem pasterze! – śpiewamy ile sil w płucach pod domem Sióstr Sercanek na terenie szpitala dziecięcego w Bengasi. Widzę, że firanka się porusza i po chwili wpadamy w objęcia niezwykle serdecznych rodaczek. Ale radość, buzie śmieją się […]

Wywiady, przygoda z henną i pieśń pożegnalna… (dzień 57)

Udzielamy wywiadu dla libijskiej prasy, mamy fantastycznego tłumacza – człowieka, który 13 lat spedził w Polsce pracując jako lekarz. Przy okazji dowiaduję się, że w latach 60-tych Polacy odbudowali tu kilka wiosek zniszczonych trzęsieniami ziemi, do dziś nazwywane są „polskimi […]

Sztafetowy mors i Sylwester w Bengazi! (dzień 56-57)

Zatrzymujemy się na chwilę w Ajdabiya, gdzie posilamy się w tureckiej restauracji, a Lai kupuje dżelabiję, o której od jakiegoś czasu marzył. Po południu docieramy do Bengazi. Wjeżdżamy na most, z którego rozpościera się widok na centrum miasta. Przed nami […]

Nastaje cywilizjacja… (dzień 56)

Droga wiedzie pośród nadmorskiego, zaśmieconego nieużytku zagrodzonego po obu stronach szosy kolczastym drutem. Dalej ciągna się aleje słupów wysokiego napięcia, świszczących od wyładowań elektrycznych. Mleczno-szare stratusy zasnuwające niebo nadają obrazkowi jeszcze więcej bylejakości. Jedynie małe, białe, śliczne kwiatki wyrosłe pomiędzy […]



««« Wcześniejsze wpisy Późniejsze wpisy »»»

Design: ITidea
Hosting: Seetech - Wdrożenia Microsoft Dynamics NAV