Julia Marchlewicz

Na co dzień pracuje w firmie farmaceutycznej, a po godzinach wyznacza trasy wypraw, bliższych i dalszych, aby potem wcielać je w życie. Najlepiej, żeby urozmaicone były sportem: zimowym, letnim, wodnym, ziemnym. Wychodzi z założenia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Zafascynowana naturą i naturalnością. Otwarta na nowych ludzi, doznania, smaki, muzykę. Zagląda w każde miejsce, szczególnie w...

Łukasz Pałka

Na co dzień dziennikarz finansowy. W wolnych chwilach podróżnik zakochany przede wszystkim w krajach Bliskiego Wschodu, o których również sporo napisał. Na swoim koncie ma m.in. kilkumiesięczny pobyt w Palestynie na Zachodnim Brzegu Jordanu. Odwiedził też Liban i kraje Zatoki Perskiej. Podróż do Namibii będzie jego drugą wyprawą do Afryki. Przed rokiem podróżował m.in. przez Mozambik. Jednak za...

Etap 0 – Boruszyn-Poznań

Znam już urok polskiego śniegu – pisał u kresu swej podróży Kazimierz Nowak. Znamy i my. Kilkanaście osób z całej Polski pokonało dziś rowerami 60 km, z Boruszyna na dworzec kolejowy Poznań Główny. Przez śnieg i wiatr. Dość nietypowy start sztafetowej wyprawy przez Afrykę, prawda? Ale to nie my wybraliśmy datę i miejsce. Uczynił to za nas Kazimierz Nowak, który 4 listopada 1931 roku stąd...

Etap 1 – LIBIA I – „Uadi Tour” Stage 1 – LIBYA – „Uadi Tour”Etape 1 – LYBIE – „Uadi Tour”

„Uadi Tour” to pierwszy etap naszej Sztafety. Do Trypolisu polecieliśmy 5 listopada, czyli dokładnie w 78 rocznicę startu wyprawy Kazimierza Nowaka do Afryki.  PEŁNA RELACJA Z ETAPU „UADI TOUR” GALERIE ZDJĘĆ Z ETAPU ...

Tobruk by night, nargile, szczeniak i egipska „gościnność”… (dzień 65)

Dystans – 110 km Start – 12.00 Koniec jazdy – 2.30 w nocy (6 godzin na granicy) Warunki – ocena 3+, znowu wieje z boku, jeszcze silniej niż wczoraj, wieczorem wiatr ustaje. Wczoraj poszliśmy spać bardzo późno, ponieważ uparliśmy się na wyjazd do miasta, aby zobaczyć Tobruk by night. Okazało się, że sklepy z nargilami, które chcieliśmy sobie kupić na pamiątkę, są już...

Etap 2 – LIBIA II – Przerzutka z SaharyStage 2 – LIBYA II – „Gears from Sahara”Etape 2 – LYBIE II – „Dérailleur du Sahara”

„Przerzutka z Sahary” nawiązuje do przebiegu naszej trasy – start w Al Awaynat, a koniec na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Pełną relację z naszego etapu znajdziesz tu. Czas: 8.12.2009 – 8.01.2010 Trasa: Al Awaynat – Ubari – Murzuk – Timsah – Al Fogha – Zellah – Maradah – Ajdabiya – Bengazi – Cyrene – Derna – Tobruk...

Na drugiej stronie „Gazety Wyborczej”

„Gazeta Wyborcza. Poznań”, 8 stycznia 2010: Na drugiej...

Sławek Ciołczyk

Urodzony i zamieszkały w Szczecinie. Miłośnik Pingwinów przylądkowych. Z jednej strony porywający się z motyką na słońce turysta, z drugiej spokojny i opanowany, umiejący wyjść z każdej sytuacji 30-sto latek. Na co dzień pasjonujący się geografią – ratownik medyczny. W wolnych chwilach wsiada na rower (w ten sposób przejechał już ogromną część Niemiec, Danii oraz Szwecji)....

Etap 3 – EGIPT – „40 wieków plus dwa (kółka)”Stage 3 – EGYPT – „40 centuries plus two (wheels)”Etape 3 – EGYPTE – „40 siècles plus deux (roues)”

„Czterdzieści wieków plus dwa (kółka). Pamięci Sławka Kunca” to trzeci, egipski etap sztafety „Afryka Nowaka”. . Cycling in Memphis (forget Tennessee) Rzeczy nie dzieją się przez przypadek [Dżamal Abdel Naser]   . >>> ZOBACZ I PRZECZYTAJ PEŁNĄ RELACJĘ Z EGIPSKIEGO ETAPU „AFRYKI NOWAKA” . . Czas: 9.01.2010 – 8.02.2010 (31 dni) Trasa: El Sollum...

Nocleg na cmentarzu… (dzień 64)

Dystans – 152 km Start – 10.00 Koniec jazdy – 19.30 (ostatnie 7 km po 22.00) Warunki – ocena 3+, cały dzień boczny wiatr, z kierunku 4.30. Płaska szosa w dobrym stanie. Z Derny do Tobruku mamy do pokonania 170 km, a następnego dnia do przejechania kolejne 130 km. Wyjazd z miasta to serpentynowy podjazd na wysoki płaskowyż, a potem kilkanaście kilometrów drogi w remoncie. Nie...

Etap 4 i 5 – SUDAN – „Z Nowakiem w Pustyni i w Puszczy”Stage 4 & 5 – SUDAN – „In the desert and wilderness with Nowak”Etape 4 & 5- SUDAN – „Dans le désert et la brousse avec Nowak”

Z uwagi na niepewną (zdecydowanie trudniejszą niż za czasów Kazimierza Nowaka) sytuację geopolityczną w Sudanie i na pograniczu Kongo/Ugandy realizacja tej trasy przygotowana jest w dwóch wariantach! Konsekwencją powyższego jest także dwumiesięczne zaangażowanie uczestników  (4 + 5 etap!) CZYTAJ BIEŻĄCĄ RELACJĘ! Trasa: – Asuan – Wadi Halfa (prom) – Wadi Halfa – Atbara...

Spotykamy polskich księży, włoskie siostry i nurkujemy w morzu (dzień 63)

Dystans – 60 km Start – 12.00 Koniec jazdy – 16.30 Warunki – ocena 4-, boczny wiatr, zjazdy i podjazdy. Zgodnie z zapowiedzią o. Piotr przyjeżdża do nas na śniadanie. Przywozi ze sobą mnóstwo wiktuałów, m.in. przepyszny okrągły chleb o średnicy kierownicy samochodu. Po śniadaniu jeszcze długo rozmawiamy o najróżniejszych sprawach. Poruszamy tematy związane z libijską...

Nadmorskie serpentyny, policyjna obstawa i… wypadek! (dzień 62)

Dystans: 44 km Start: 15.30 Koniec jazdy: 20.00 Warunki: (ocena 4) piękny zjazd z Cyrene do samej Susy, następnie wieczorna jazda po górach pod wiatr do Ras al Hilal. Szalony slalom Dominika w ruinach Cyrene. (fot. Anna Grebieniow) Zgodnie z planem poświęcamy większość tego dnia na zwiedzanie perły antycznej Cyrenajki – ruin starożytnego miasta Cyrene. Założone już w VII w. p.n.e. przez...

Kącik miłośników sprzętu – kamera POV 1.5

Podczas wyprawy używamy kamery POV 1.5, w którą wyposażyła nas firma PlayExtreme. Urządzenie składa się z jednostki centralnej i kabla zakończonego obiektywem. Dodatkowo w komplecie z kamerą znajduje się zestaw rzepów, zipów i klipsów oraz pilot. Kamera przeznaczona jest do rejestracji różnego rodzaju aktywności, szczególnie tej, w której znaczenie ma dynamika. Możliwości montażu POV 1.5 na...

Etap 6 – „Rowery we mgle” Uganda-Kongo-RwandaStage 6 – Uganda-Congo-Rwanda

Etap trwa! Czytaj najnowsze relacje. Czas – od 18 kwietnia 2010 Skład: Lider etapu – Janusz Adamski (Szczecin) Przemek Kruszyński – Wrocław Kuba Gurdak – Wrocław kontakt z liderem: biuro@autodelta.com.pl tel. 601711666, +243990423749 Główny cel etapu – wejście na Ruwenzori Etap jest trudny i niebezpieczny ze względu na trwającą od wielu lat wojnę domową w Kongu i...

Miodowy poranek, bizantyjskie mozaiki i wąwóz Uadi Al Kuf (dzień 61)

Dystans: 60 km Start: 9.20 Koniec jazdy: 22.15 Warunki: (ocena 4) sprzyjający wiatr, teren górzysty – zjazdy i podjazdy. Ten poranek zapamiętamy smakiem miodu. Wczoraj rano bowiem, gdy przystanęliśmy, żeby obejrzeć żółwia spacerującego po szosie, zatrzymał się obok nas samochód. Jego kierowca wysiadł i natychmiast wyciągnął z bagażnika kilka słoiczków miodu. Witając się, wręczył nam je,...

Etap 7 – „Kongo Safiri” – Ruanda, Burundi, KongoStage 7 – „Congo Safiri” – Rwanda, Burundi, Congo

Czas: od 16.05.2010 – 1.07.2010 (6 tygodni) Uczestnicy: Światosław Rojewski – lider etapu Joanna Kardasińska Radek Okieńczuk kontakt do lidera: rspo@wp.pl Trasa etapu KONGO SAFIRI Kraje przejazdu: Rwanda,Burundi,Congo DRC, Zambia. KIGALI (lądowanie) Gisenyi  (Rwanda) – Ruhengeri – Kigali – Nyanza (poszukamy śladów spotkania KN z królem Rwandy) – Butare – Bujumbura (Burundi) 1....

Sztafeta pośród ruin i na obozie harcerskim… (dzień 59-60)Dia 49-60, 23 de dezembro 2009 – 3 de janeiro 2010

Wczorajszy wieczór był wspaniałą okazją do zacieśnienia relacji polsko-afrykańskich. Czterdzieści metrów od wzburzonego morza, pośród ścian działowych opustoszałego domu, dziewięciu „sztafetowników” założyło camp. Wspólna kolacja, obfitującą w makaron, soczyście grilowaną rybę oraz miks kolorowych, duszonych warzyw, na którą zaprosił nas mistrz patelni i ciętej riposty Fadel Dali,...

Etap 8 – W drodze do wodospadów Wiktorii (Zambia)Stage 8 – Towards the Vic Falls (Zambia)

Zambia ETAP 8 W drodze do wodospadów Wiktorii Zambia Czas: 23.06.2010 – 24.07.2010 Uczestnicy: Agnieszka Grudowska Wojciech Wierzbicki (lider) – kontakt: stajnianaskarpie@gmail.com,  tel. 602211619 Tomasz Grześkowiak Rafał Mazurkiewicz _____________________________________ Miejscowości przez które prowadzi etap: Chingola – przejęcie etapu od ekipy Kongo Safiri Światka Rojewskiego w...

Kącik Miłośnikow Sprzętu – Jak ubrać się na rower na Saharę?

Zacznę od tego, że na Saharę najlepiej wybrać się zimą, czyli w miesiącach listopad – grudzień – styczeń. Wcześniej panują tu upały nie do zniesienia (szczególnie na rowerze), a wczesną wiosną zaczynają się burze piaskowe, powodowane przez słynny wiatr gibli. Zimą w ciągu dnia na pustyni temperatura jest całkiem przyjemna, waha się w zakresie 20–30 st. Odczuwanie ciepła zależy w dużej...

Hej kolęda, kolęda! Polskie Sercanki i libijscy harcerze (dzień 58)

– Przybieżeli do Betlejem pasterze! – śpiewamy ile sil w płucach pod domem Sióstr Sercanek na terenie szpitala dziecięcego w Bengasi. Widzę, że firanka się porusza i po chwili wpadamy w objęcia niezwykle serdecznych rodaczek. Ale radość, buzie śmieją się wszystkim, Kasper uruchamia kamerę by uwiecznić wzruszająca chwile. – Opowiadajcie co tu robicie, ach jak milo gościć...

Etap 9 – Zimbabwe-RPA – „Gdzie krokodyl zjada słońce” (bis)

Uczestnicy: Lider etapu – Piotr Strzeżysz Agnieszka Grudowska 1/2 etapu Ewa Lica-Boruta Jakub Łabędzki Norbert Skrzyński kontakt do lidera: udazkena@gmail.com tel. 504849950 Czas: 22 lipca – 30/31 sierpnia 2010 Victoria Falls, osiedle Matetsi, Sambawizi, Hwange National Park (do 1982 r Wankie), Intundha, Mpindo (Kazimierz Nowak przebywał na terenie tartaku litewskiego Żyda), Gwaai (KN nocował u kupca...

Etap 10 – RPA I „Ku granicy oceanów, czyli poszukiwacze złota i diamentów”Stage 10 – Republic of South Africa I

start  1 września 2010, Johannesburg RPA, meta około 1 października 2010, Przylądek Igielny uczestnicy: Liderka etapu: Eliza Czyżewska, kontakt: eliza.czyzewska@gmail.com Ewa Czyżewska, Sławek Ciołczyk, Dominik Fonrobert Wyświetl większą mapę Ziemia złotego szaleństwa przygody wśród ludzi, którzy muszą przetrwać wszystko…** Nasz etap rozpoczniemy 28 sierpnia 2010 w Johannesburgu. Kazimierz...

Wywiady, przygoda z henną i pieśń pożegnalna… (dzień 57)

Udzielamy wywiadu dla libijskiej prasy, mamy fantastycznego tłumacza – człowieka, który 13 lat spedził w Polsce pracując jako lekarz. Przy okazji dowiaduję się, że w latach 60-tych Polacy odbudowali tu kilka wiosek zniszczonych trzęsieniami ziemi, do dziś nazwywane są „polskimi miastami”, ciekawe. Jeszcze wspólna fotka i ruszamy do miasta zapoznać się z lokalnym folklorem. Naszymi...

Sztafetowy mors i Sylwester w Bengazi! (dzień 56-57)

Zatrzymujemy się na chwilę w Ajdabiya, gdzie posilamy się w tureckiej restauracji, a Lai kupuje dżelabiję, o której od jakiegoś czasu marzył. Po południu docieramy do Bengazi. Wjeżdżamy na most, z którego rozpościera się widok na centrum miasta. Przed nami wysokie, nowoczesne budynki, z lewej zatoka i przycumowane w niej wojskowe okręty i kutry rybackie, z prawej zazieleniony trawą park, otoczony...

Nastaje cywilizjacja… (dzień 56)

Droga wiedzie pośród nadmorskiego, zaśmieconego nieużytku zagrodzonego po obu stronach szosy kolczastym drutem. Dalej ciągna się aleje słupów wysokiego napięcia, świszczących od wyładowań elektrycznych. Mleczno-szare stratusy zasnuwające niebo nadają obrazkowi jeszcze więcej bylejakości. Jedynie małe, białe, śliczne kwiatki wyrosłe pomiędzy puszkami jakoś łagodzą moje estetyczne odczucia....

Etap 11 – RPA II – Etap 11 – RPA II (Przylądek Igielny- Vioolsdrif) „Tam gdzie spienione fale oceanu biją wściekle o brzeg i wyznaczają nowy początek”Stage 11 – Republic of South Africa II

Uczestnicy: Dagmara Ciarka – dagmaraciarka@wp.pl Joanna Parchoć Aleksandra Małek Waldemar Madej Grzegorz Stefanowicz Leszek Fidelus Projekt edukacyjny Nasz etap rozpoczniemy 30 września 2010r. na Przylądku Igielnym w miejscu, w którym Kazimierz Nowak złożył namiot i wyruszył w powrotną drogę ku sterczącym w dali minaretom przeglądającym się w migotliwym zwierciadle ruchliwych fal Morza...

Wciąż nie ma Kazia a mi już brakuje pustyni… (dzień 55)

(…) Rowery zapakowane na samochód wyglądają jakoś dziwnie. Wciąż nie ma Kazia. Ruszamy na północ, samochodem ku portowi Ageila, starą drogą przez Maradah, to droga, która niegdyś obrał Kazimierz Nowak (również samochodem) podążając na wezwanie do Komendy Strefy. Odnajdujemy miejsce z kolejnej fotografii, tej gdzie Nowak wytrzeszcza oczy pod palmą, niestety owe palmy zostały wycięte na...

Fenek i wezwanie do Komendy Hufca (dzień 55)

– Obudź się, Kasper, zobaczysz fenka! –wyrywają mnie ze snu Marcin i Ania. Przecieram oczy i patrzę we wskazanym kierunku. Zza pobliskiego krzaka wysuwa się granatowy cień i zmierza w stronę samochodu. Przypominające naszego lisa stworzenie zbliża się na odległość kilku metrów. Wtem Marcin zaskakuje nas (i lisa także) nagłym „Patrz, patrz, paaaaaaaatrz!” Zapada sekunda ciszy. Psowaty...

Etap 12 – Namibia I – W poszukiwaniu meteorytów i polskich NamibijczykówStage 12 – Namibia I – In Search of Meteorites and Polish Namibians

Przede mną dzika, nędzarna, pustynna Afryka aż po równik prawie. Oj! Będzie sporo trudu. Aż chwilami chęć odchodzi, żeby ruszyć, a jednak trzeba. Byle woda była, byle uniknąć pragnienia, które tak wyczerpuje, tak strasznie męczy – pisał Kazimierz Nowak w liście do swojej żony 16 czerwca 1934 roku. Siedział wówczas nad rzeką Oranje na granicy RPA i Namibii. W namibijską podróż...

Zaginął Kazio, pyłowa burza i muszelki (dzień 54)

Stało się coś strasznego! – Ania, where is Kazio?? – głośno niepokoi się Hamid brakiem Kazia na mojej kierownicy – Hamid, nie wiem, szukam go, nigdzie nie ma… Może zwiała go nocna piaskowa burza? Wyrzucam wszystko z sakw, chociaż nie miał powodu się tam znaleźć. Przeglądam zdjęcia w poszukiwaniu ostatnich śladów. Chłopcy włączają się w nurt poszukiwań. Hamid dzwoni...

„Dziki Zachód” i zmagania z wiatrem… (dzień 54)

Dystans – 75 km Start – 9.15 Koniec jazdy – 17.30 Warunki – ocena 3, silny boczny wiatr przez prawie cały dzień. Szosa w niezłym stanie, chłodno mimo słońca. Poprzedni dzień, tak obfity w wrażenia, zakończyliśmy krótką jazdą nocną. Do wieczora nie udało nam się opuścić Zellah – po pożegnaniu się z rodziną Hameda, zapakowaniu otrzymanych od niego podarunków i...

Pustynia?

Jest wczesne popołudnie, przerwa obiadowa. Skwar. Po posiłku leżymy z pełnymi brzuchami w cieniu akacji, korzystając z kwadransa, który nam pozostał do końca przerwy. Każdy z nas, zmęczony kilkugodzinną jazdą po żwirze i kamieniach, najchętniej wziąłby teraz chłodny prysznic i wyciągnął się wygodnie na kanapie i obejrzał coś ciekawego w telewizji, np. jakiś film przyrodniczy – dajmy na...

Pożegnanie z Zellah (dzień 53)

Hamyd przyprowadza 84-letniego człowieka, który pamieta Kazimierza Nowaka! Ten uśmiecha się na widok zdjęcia w książce – Tak, widziałem go, to był niesamowity człowiek – kiwa potakująco głową. – Dużo rozmawiał z ludźmi, świetnie mówił po arabsku, wyglądał biednie, miał podarte rzeczy – dodaje. Poruszająca chwila osiąga kulminację, gdy jegomość wyraża uznanie i podziw...

Saleh Ali Badran pamięta Nowaka!!! (dzień 53)Day 49-60, December 23rd-January 3rd Giorni: 49-60, il 23 dicembre 2009 – 3 gennaioJour 49-60, 23 décembre 2009 – 3 janvier

Dystans – 25 km Start – 19.35 Koniec jazdy – 21.30 Warunki – ocena 4, słaby sprzyjający wiatr, jazda po zmroku, niebezpieczne dziury na szosie co jakiś czas. Rankiem dzielimy się obowiązkami – wraz z Lajborem i Kasprem urządzamy przed domem Hameda warsztat rowerowy. Fadel załatwia w mieście nowe dętki i inne drobne sprawy, Ania przepisuje swój dziennik w kafejce internetowej....

Za woalką hejnaru – świat kobiet (dzień 52)

(…) Odwiedzam kobiety: żonę Hamyda, jej 6 siostr, mamę, stadko dzieci. Zapraszają mnie do kuchni. Jest przestrzenna, dobrze wyposażona, jednak nie ma stołu i cała akcja szykowania jedzenia odbywa się na podłogowej macie. Próbuję zapamiętać imiona. Odnoszę wrażenie, że niektóre dziewczyny trochę jakby zazdrościły mi swobody, z jaką mogę podróżować, a może to taka odmiana tęsknoty....

W gościnie u wigilijnych gości (dzień 52)

Dystans – 83 km Start – 9.15 Koniec jazdy – 13.20 Warunki – ocena 5 (po dojeździe do szosy) umiarkowany wiatr w plecy, ciepło, szosa w dobrym stanie. Pokonanie 8 km piaszczystej drogi do szosy zajęło nam prawie godzinę, natomiast dalsze 75 km do Zellah zaledwie 3 godziny. Gładka szosa i sprzyjający wiatr w plecy niosły nasze rącze rumaki wesoło do przodu. Jechało się nam tak...

Święty Mikołaj, zakleszczony hamulec i…szosa! (dzień 51)

Dystans: 62 km Start: 11.30 Koniec jazdy: 18.15 Warunki: (ocena 3–) umiarkowany sprzyjający wiatr, droga na większości odcinka mocno piaszczysta, gdzieniegdzie kamienista. Odczuwalna temp. 30 st. C. Leniwy poranek. Podgrzewamy na ognisku pozostałości wczorajszej uczty, rozpamiętując miniony wieczór. Zrywa się wiaterek, nagle wraz z nim zrywa się i Hamid, który pierwszy zauważył odlatujący namiot. Na...

Wigilia na Saharze, niezapowiedziani goście… (dzień 50)

Dziś pędzimy jak szaleni. Chcemy przejechać jak najwięcej kilometrów, bo goni nas czas. Szkoda, że nie przesunęliśmy jednak wylotu z Kairu. Myślę że wiele tracimy, goniąc tak… No cóż, nie ma jednak co biadolić, dziś Wieczerza, czas pomyśleć o potrawach, choince. Droga wciąż kamienista, jedziemy przez podnóże Harugów. W Ojczyźnie pewnie za oknami będzie biało, u nas tymczasem –...

Pumeks czy asfalt? To jest lawa!!! (dzień 49)

(…) Zaczynam nucić kolędy, jutro Wigilia! Zbliżamy się do ciemnego pasma Harugów Czarnych. Z żółtego piachu nagle wyrasta coś czarnego. Wygląda to tak, jak byśmy, jadąc polną drogą, nagle dojechali do wielkiej asfaltowej drogi, ale takiej dla olbrzymów. Oto docieramy do czegoś, co kiedyś wrzało, syczało, bulgotało i wypalało wszystko, co żyło i co żyć jeszcze nie zdążyło. Lawa!...

Slalomem przez jęzory czarnej lawy (dzień 49)

2614 km Dystans: 40 km Start: 13.00 Koniec jazdy: 18.00 Warunki: (ocena 3+) lekki sprzyjający wiatr. Początkowo dobra gruntowa droga, ostatnie dwie godziny to przedzieranie się przez magmowe skały. Niebo lekko zachmurzone. Poprzedniej nocy radośnie i długo świętowaliśmy uratowanie Mediny. Towarzyszył nam także Mohammed (kierowca pustynny z Uadi Tour), który specjalnie przyjechał spotkać się z nami do...

Etap 13 – Namibia II – „Rowerem w Saunie”

Żyrafa o zachodzie słońca, Oshikoto, Namibia „Rower mój, wierny i nieodłączny druh minionych lat, ostatecznie wypowiediał służbę i stał się nie do użytku, a nowe rowery, których w tych stronach można było kupić nie wytrzymały by ani setki kilometrów.” — Kazimierz Nowak Kazimierz Nowak dotarł do fermy Mieczysława i Jadwigi Wiśniewskich w Gumuchab, otrzymał konia i...

Etap konny przez NamibięStage on horseback through Namibia

W lipcu 1934 roku pośród pustkowi Afryki Południowo-Zachodniej stare wysłużone rowerzysko odmówiło posłuszeństwa. Można jeszcze było grata toczyć, jechać jednak już się nie dało, pedały puszczały, obręcze pokrzywione. Kazimierz Nowak dowlókł się do fermy Mieczysława i Jadwigi Wiśniewskich w Gumuchab, gdzie serdeczni rodacy podarowali mu… konia o imieniu Ryś, pod siodło, i drugiego...

Wydobywamy ze studni szczeniaka! – „MEDINA” (dzień 48)Dias 27-48, 1-22 de Dezembro Para o Egito

Wiatr ustał, uff! Żwirową drogą dojeżdżamy do Al Foka – pierwszej miejscowości od kilku dni. Lokujemy się na stacji benzynowej (tradycyjnie) i nawiązujemy znajomość z Ahmedem Kadim, właścicielem obiektu, oraz remontujemy nadwerężone trudnym terenem rowery. Nieopodal jest kibelek z bieżącą wodą – bomba, będzie kąpiel! – Chcecie zobaczyć starą medynę? – proponuje Ahmed. Co za pytanie,...

Za 3 dni Wigilia, a my gdzieś pośrodku niczego… (dzień 47)Day 27-48, December 1st-22ndGiorni: 27-48, il 1-22 dicembreJour 27-48, 1-22 décembre

Budzi nas gwałtownie zrywająca się wichura, która szarpie śpiworami. Zbieramy się dziś wcześniej i szybciej. Na śniadanie resztki kuskusu z wczoraj.(…) Gubię okulary. Jaka szkoda, polubiłam je, a te zapasowe cisną za uszami. Jedziemy hamadą. Po obiedzie zostawiamy jak zwykle resztki pokarmu zwierzętom (których i tak nie ma). Jedzie się żmudnie, pod wiatr, wolno. Już wolę kamienie niż ten...

Jazda po Saharze rowerem jest możliwa, ale…

Największym problemem dla roweru jest piasek. Piaszczyste nawierzchnie są tutaj jednak zróżnicowane. Po prawdziwych wydmach w zasadzie jeździć się nie da, choć na I etapie zdarzało nam się wielokrotnie zjeżdżać z wielkiej wydmy. Musi to być stok po stronie nawietrznej, gdzie piasek jest bardziej zbity i tworzy nawierzchnię wystarczająco twardą, aby utrzymać cyklistę na nieobciążonym sakwami...

Gdzie te jaskinie? Harugi Czarne i podróżne dylematy… (dzień 46)

2472 km Sztafety Dystans – 44 km Start – 9.15 Koniec jazdy – 18.00 Warunki – ocena 3=, bezwietrznie, za to teren przez większość dnia bardzo trudny do jazdy rowerem. Cieplej niż zwykle, temperatura odczuwalna w ciągu dnia ok. 30°C Najważniejsze wydarzenia: O świcie, podczas gdy wszyscy jeszcze śpią, Marcin i Ania ruszają wraz z Hamidem do oddalonego o 3 km od obozu bajorka, z wodą deszczową....

Harugi Białe, szalone skoki i magia kamieni (dzień 45)

2428 km Sztafety Dystans – 68 km Start – 09.15 Koniec jazdy – 18.30 Warunki – ocena 3+ (Ania nie zabiera głosu w tej sprawie), jazda po różnej nawierzchni, jednak większość trasy można określić mianem grząskiej. Słońce nie zawodzi. Lekki wiaterek z boku, pod wieczór nasilający się, ale wiejący w plecy. Najważniejsze wydarzenia: Dziś to był dzień! Po dwóch godzinach jazdy dotarliśmy...

Z cyklu „Kazimierz Nowak – Survival wczoraj i dziś – spanie na Nowaka”

W wielu fragmentach reportaży nasz bohater opisuje zwyczaj spania na gorącym podłożu pustynnym. Sposób ten w pasie podzwrotnikowym jest znany od tysięcy lat, gdy karawany obciążone wszelakimi dobrami przemierzały niezmierzone szlaki. Taki na przykład zmęczony, ziewający Tuareg zasypywał żar z ogniska, kładł wielbłądzią skórę i zasypiał nie obawiając się odmrożeń czy kataru. Noce na Saharze...

Różowa Hammada i niecodzienne spotkanie z Tuaregami (dzień 44)

2360 km Sztafety Dystans – 62 km Start – 09.25 Koniec jazdy – 17.50 Warunki – (ocena 3+ (Ania daje 3–), jazda po piasku, w ciągu całego dnia stopniowo przechodzącego w hammadę. Płasko. Słońce, błękit nieba, początkowo bezwietrznie, popołudniu lekki wiatr w plecy. Najważniejsze wydarzenia: Rozpoczęliśmy etap pustynny – najbardziej oczekiwany przez nas wszystkich. Przed nami odcinek Timsah...


««« Wcześniejsze wpisy Późniejsze wpisy »»»

Design: ITidea
Hosting: Seetech - Wdrożenia Microsoft Dynamics NAV